
 |
 |
|
Tapicerstwo Samochodowe
Jacek Michalak
ul. Żwirowa 48
82-010 Gdynia
Telefon:
0-501-264-504
0-502-058-834
|
| Zapytanie On-line |
Tapicerstwo Samochodowe
Jacek Michalak
ul. Chylońska 178 D
Gdynia Chylonia
Telefon:
0-501-264-504
0-502-058-834
|
Zapytanie On-line
|
|
 |
 |
Firma Autoloewen jest kontynuatorem gdańskiej sztuki tapicerskiej zapoczątkowanej przez Jakuba Loewena, pierwszego kreatora wnętrz aut. Opanowanie przez niego arkanów sztuki tapicerskiej zostało dostrzeżone w 1911r. przez ówczesnego nadrządcę prowincji gdańskiej, który zlecił mu wykonanie skórzanego wnętrza swego auta. Na początku 1914 r. J. Loewen wyjechał do Łodzi, gdzie wykonaływał niepowtarzalne, "złote" tapicerki dla najbogatszych fabrykantów Kohna i Poznańskiego.
Historia Jakuba Loewena
Historia Jakuba Loewena w dużej części owiana jest tajemnicą. Tak jak historie wielu gdańskich mistrzów-artystów ściśle związana z losami Gdańska- w pewien sposób charakterystyczna dla ludzi tu żyjących, stawianych w obliczu trudnych wyborów, którzy gotowi byli poświęcać cały dorobek w obronie honoru i zasad, ale którzy dzięki tym zasadom i nieugiętości powstawali, podnosili się jeszcze wyżej.
Jego polscy przodkowie działali w Gdańsku jeszcze przed rozbiorami. Zajmowali się wyrobem siodeł. Urodzony około 1892 roku w związku z rozwojem techniki zamienił siodła na siedzenia do automobili. Opanowanie przez niego arkanów sztuki tapicerskiej zostało dostrzeżone w 1911 r. kiedy to nadrządca prowincji gdańskiej zlecił mu stworzenie skórzanego wnętrza swego auta. Na początku 1914 wyjechał do Łodzi. Tutaj wykonaływał niepowtarzalne "złote" tapicerki dla najbogatszych fabrykantów Kohna i Poznańskiego.
Z ich zamiłowaniem do złota i przepychu związana jest pewna anegdota. Loewen półżartem zaproponował Kohnowi wyłożenie podłogi auta złotymi rublówkami. Kohna zaintrygował pomysł i pomyślał że nieźle wyglądałaby podłoga .... jego pałacu pokryta świecącymi monetami. Pojawił się problem, którą stroną do góry - czy dwugłowym orłem , czy obliczem imperatora? Pyszny Kohn postanowił zapytać o zdanie cara. Po pewnym czasie z kancelarii cara Mikołaja II przyszła odpowiedź: "... my Car Wszechrusi stwierdzamy ze położenie Orłem na dół obrażałoby majestat cesarstwa, natomiast położenie na dół obliczem carskim dowodziłoby braku szacunku dla Cara i całej dynastii Romanowów. Nie widzimy natomiast przeszkód w wyłożeniu podłogi złotymi rublówkami ustawionymi na sztorc." Na taką możliwość nie było jednak stać nawet najbogatszego fabrykanta łódzkiego.
Z wielkiej wojny Loewen powrócił wraz z Armią gen. Hallera w 1920 r. W Wolnym Mieście Gdańsk uruchomił manufakturę. Do 1938 wykonywał tapicerki dla wpływowych osobistości gdańskich, polskich i niemieckich. Szczególne upodobanie do jego twórczości stało się udziałem ziemian polskich na Kresach, dla których zaprojektował specjalne wnętrza z motywami kawaleryjskimi. Wraz z miłośnikami automobilizmu i wyścigów- arystokratami i przedsiębiorcami wyjeżdżał do Monte Carlo, gdzie powstały niepowtarzalne wersje sportowe.
Do przełomowego wydarzenie w życiu kreatora doszło w 1938 r. Pewnego wieczoru doszło do sekretnego spotkania. Do zakładu Loewena w towarzystwie ochroniarzy przybył dowódca gdańskich nazistów - Albert Foerster, który zlecił mu wykonanie dzieła, które miało okazać się najbardziej skomplikowanym i - jak się później okazało również pod względem osobistym-najkosztowniejszym. Foerster dostarczył przednią kanapę auta, złote nici i worek najcenniejszego, najrzadszego białego bursztynu i dużą zaliczkę. Zobowiązał twórcę do przedstawienia na następny dzień projektu tapicerki, mającej być kwintesencją gdańskości - połączenia solidności, wykwintności z artyzmem i polotem, wyrażony gdańską symboliką. Po poprawkach Foerstera projekt obejmował dwa leżące lwy pomiędzy którymi znajdował się statek, na żaglach mający gdańskie krzyże. Na jego wykonanie dostał 4 tygodnie. Loewen wraz z pomocnikiem byli pilnowani, mogli wychodzić jedynie do domu i do zakładu. Twórca zdecydowanie przeciwstawiał się prezentacji przed ukończeniem całości. Zdenerwowany zleceniodawca wytrzymał 2 tygodnie, po czym wtargnął wraz z ochroną do pracowni. Oczom ich ukazał się zapierający dech widok. Na tle granatowych wykonanych w różnych odcieniach, wstęg fal, znajdował się głowa lwa. Jego grzywa wykonana była z półkolistych rzemieni brązowych i beżowych przyszytych złotą nicią, były one wypukłe; oczy z bordowego bursztynu, kły z białego. Dzięki zastosowaniu skór z zróżnicowanej kolorystyce i różnych wypukłościach lew stał się ...trójwymiarowy! Statek był prawie zakończony. Burty wykonane z bursztynu o stopniowanych kolorach lśniły w świetle. Foerster jest zachwycony. Zdradza Loewenowi że to dzieło ma być jego prezentem dla ...Adolfa Hitlera ! Foerster w podnieceniu zmienia projekt, rozkazując aby na żaglach zamiast krzyży była swastyka. "Trzeba wyeksponować związek Gdańska i III Rzeszy. W nowym projekcie - mówi - gdańskie lwy trwają przy okręcie rzeszy". Artysta zrozumiał że nadszedł jego czas próby, czas opowiedzenia się. Na zakończenie prac dostał 7 dni. Każdego wieczora zdaje relacje o tempie wykonania. 2 dni przed terminem otrzymuje list z Gdyni od rodziny o śmierci ciotki i pogrzebie. Udaje się do Foerstera o pozwolenie na wyjazd na 6 godzin na pogrzeb, argumentując że zadanie jest prawie zakończone, i że pod opieką ludzi z NSDAP dzieło będzie bezpiecznie czekać na jego przyjazd. Dowódca nazistów zgadza się. Po kilku godzinach szpicel śledzący tapicera dzwoni do gaulaitera że obserwowany zbiegł, i ze pogrzeb to mistyfikacja. Hitlerowcy wyłamują zamek do warsztatu, odkrywają płótno i truchleją. Prezentem dla Fuhrera ma być kanapa z dwoma lwami podnoszącymi tylne łapy i ... "zatapiającymi" okręt ze swastyką ! Natychmiastowa akcja poszukiwawcza nie daje rezultatu. Loewen zbiegł, biorąc ze sobą jedynie projekty. Do Gdańska miał już nigdy nie wrócić. Dwa tygodnie później w Berlinie, Foerster wodzowi III Rzeszy wręcza .... dyplom honorowego obywatela Gdańska.
Co stało się z kanapą? Według jednej wersji Foerster miał kompletnie zniszczyć kanapę wraz z całą pracownią, a według drugiej częściowo zniszczoną tapicerkę pomocnik-szwacz wyniósł przed zdemolowaniem zakładu..
Loewen ucieka do Lwowa, gdzie pod zmienionym nazwiskiem tworzy przy dworze znajomego ziemianina. Podczas wojny walczy wraz z II Korpusem gen. Andersa. W trakcie wojny giną jego najbliżsi. W 1947 nie mając do kogo wracać i zdając sobie sprawę że w komunistycznej Polsce nie będzie miał wielu klientów, z Londynu wyjeżdża do Argentyny. Argentyna postrzegana jest wówczas jako kraj wielkich szans, z rozwiniętym rolnictwem, gospodarką nietkniętą wojną. Rozrastają się miasta, nowe fortuny. Po roku pracy w miastach, od kilku hodowców bydła otrzymuje zlecenia wykonania standardowych, niezawodnych obić w transkontynentalych ciężarówkach. Wielu klientów, widząc solidność i kunszt gdańszczanina powierza mu swoje cadillaki do indywidualnego wykończenia wnętrz. W ten sposób po raz kolejny manufaktura tapicerska powstaje od nowa, dowodząc że prawdziwa sztuka i jakość potrafi się przebić pośród przeciętności. Loewen staje się dobrze widzianą osobą w kręgach przedsiębiorców. W 1950 zostaje przedstawiony Evicie Peron. Postawa i osobowość żony przywódcy Argentyny wywierają na Jakubie Loewenie takie wrażenie, że ofiarowuje się wykonać dla niej dzieło będące ukoronowaniem jego działalności. Dzieło to nigdy nie ujrzy światła dziennego.
Piątego czerwca 1950 roku, w drodze do Buenos Aires samochód kreatora zostaje doszczętnie spalony. Ciała Loewena nie znaleziono.
|
 |
GE Money Bank
|
|
 |
Współpracujemy:
- Skoda Plichta,Groblewski Junior
- Volkswagen Kulikowski, Seat Auto Gosk
- Honda Largo, Ford Euro Car, Renault Nowak
- Peugeot J.D Kulej, Gregor Honda, Fota BMW
|
|
|
|